February 2017

28 Feb 2017

Raz dwa trzy - kupujemy samochody

Nabycie samochodu z drugiej ręki to czasami ciekawa "przygoda". Każdy kto kiedyś szukał samochodu wie ile trzeba poświęcić czasu na szukanie ulubionego modelu. Jak w końcu odnajdziemy właściwe auto marzeń to następnie nadchodzi moment na czytanie wiedzy na przeróżnych stronach internetowych o danym aucie, silniku, jak również pospolitych usterkach tego modelu.

W trakcie poszukiwań samochodu emocjonujące są wizyty w salonach samochodów używanych na ogół zwanymi komisami. Natrafimy tam na przychylnego pracownika, który uporczywie będzie nas przekonywał że pojazd mało co było używane a jak już to w najgorszym razie Pan w podeszły wieku czy Pani w podeszłym wieku podróżowała nim na różaniec. Wskutek tego samochód posiada tak mało na liczniku. Ręczy również że lakier na samochodzie jest jeszcze oryginalny i auto nigdy nie był malowany. Ewidentnie po skrupulatnym przeanalizowaniu auta okazuje się że pojazd ma spoooro cofnięty licznik, a lakier oryginalny już od dawna zakryty jest przez dużą ilość szpachli lakierniczej.

Podstawa w kupowaniu to zachować zimną krew i z głową podejmować decyzję. Nie dajmy się nabić w butelkę na te perfidne chwyty handlarzy. Na każdy wyjazd woźmy jakąś osobę ze sobą na sprawdzanie auta. Nasz pomocnik ostudzi nas zapał w momencie gdy za mocno zaczniemy podejmować pochopne decyzje. Pośpiech to niedobry doradca. Jak nie jesteśmy pewni to zaprowadźmy auto do mechanika aby sprawdził szczegółowo wszystkie części auta. Nie istotne ile płacimy na samochód czy to jest 3,5,10 30 tyś. wciąż to są nasze pieniądze i nawet idiotyczna stówka wywalona w błoto jest stracona. Nie dajmy się zrobić na czarno komisiarzom.